Produkcja filmów nie jest skierowana tylko i wyłącznie z myślą o wielkim kinowym ekranie, ostatnimi czasy powstaje wiele filmów które przede wszystkim są skierowane do odbioru domowego, czyli po prostu do oglądania na dvd czy też po prostu za pośrednictwem jakiegoś kanału telewizyjnego. Takie produkcje filmowe z reguły cieszą się dość sporą popularnością jednak ich wartość w ujęciu merytorycznym jest o wiele niższa niż to się ma w przypadku kinowych produkcji. Nie chodzi mi tu jednak o seriale, lecz o filmy fabularne i dokumentalne, które są produkowane na potrzeby stacji telewizyjnych czy oficyn wydawniczych zajmujących się sprzedażą multimedialną.
Po prostu często jest tak że telewizja zleca jakąś produkcję filmową tylko po to by była ona nakierunkowania na odbiór telewizyjny. Świetnym przykładem może być poniedziałkowy cykl przedstawień teatralnych emitowanych na antenie publicznej telewizji w formie filmów fabularnych. Jest to swoiste połączenie filmu i teatru a wszystkie te dzieła zasadniczo są realizowane tylko na potrzeby stacji telewizyjnej i nigdy nie trafiają do sal kinowych. Merytorycznie nie są to dzieła znikome jednak ubogość widać w realizacji projektów. Bo w sumie podstawą filmu telewizyjnego jest jego skromność, albo w kontekście nakładów finansowych albo gry aktorskiej, mimo to wszystko jednak obija się o sferę finansową czyli po prostu o kasę. Filmy na zlecenie telewizji są po prostu biednymi krewnymi kinowych adaptacji i realizacji.
Copyright @ 2010 Kino i jego początki